Przyjdźcie do Mnie wszyscy

05.wrz.2010

Chcę podziękować Trójcy Przenajświętszej za odebrana łaski podczas Mszy św., na spotkaniu otwartym w Czatachowie, której przewodniczył O. Daniel, 16 maja 2009 roku.

W moim życiu zaczęło się dziać bardzo źle. Piętno rozwodu, wypadki, choroby, zawiść, brak przebaczenia skłoniły mnie do częstszej modlitwy, kontaktu z osobami duchownymi, aż za namową koleżanki trafiłam na pielgrzymkę do Czatachowy.

To niesamowite przeżycie, które trudno opisać. Podczas Mszy, łzy same płynęły, choć w głębi serca czułam ogromną radość. W czasie modlitwy o uwolnienie i uzdrowienie czułam mrowienie, drżenie ciała (nóg, rąk). Podczas modlitwy o uleczenie relacji z ojcem, moje ciało zachwiało się i pewnie bym upadła, gdyby nie pomoc pewnej Pani, chorej na raka i mojej koleżanki. Właśnie wtedy Ojciec Daniel wypowiedział słowa: jest wśród nas osoba, której ojciec wybacza. Był ze mną mój syn i zaraz potem padły słowa: jest ojciec, który bardzo za tobą tęskni, płacze za wami, kocha was na swój sposób. Chodziło o mojego męża, z którym nie mieszkamy od trzech lat.

Nie tracę wiary i nadziei, że będziemy razem przez Niepokalane Serce Maryi, przez codzienny różaniec, koronkę do Miłosierdzia Bożego i krwawych łez Maryi. Proszę Boga Wszechmogącego o nawrócenie, przebaczenie, przecięcie pętel szatańskich, uzdrowienie wielopokoleniowe.

Podczas Mszy św. o uwolnienie i uzdrowienie doznałam dotknięcia przez Maryję. Po policzkach płynęły gorące łzy, w sercu radość, pokój i bliskość.

Chwała Ci Jezu!

Anita, Sosnowiec

Czytaj również

2 OŚWIADCZENIE dotyczące o.Łukasza Prausy

2 OŚWIADCZENIE Umiłowani Siostry i Bracia z wielkim i bólem i smutkiem odnoszę się w tym oświadczeniu do ataków o. Łukasza Prausy, ktory w ostatnim czasie, na swoim Facebooku, w sposób bezpardonowy Nas obraża i oczernia, między innymi, ogłaszając, że jesteśmy...